Kosz z papierowej wikliny :) etapy wykonania :)

Witam wszystkich :)
Powoli zaczynam dobiegać końca ukończenia kosza :)
pomyślałam że pokażę mniej więcej jak go wykonywałam :)
nie jest to łatwe pokazać wszystko dokładnie, bo musiałabym zrobić chyba dziesiątki zdjęć ale postaram się zamieścić chociaż te najważniejsze etapy wykonania :)

Zaczęłam od wyplecenia dna koszyka


Ścianki wyplatałam tak jak w koszyczku-szkatułce (zamieszczone wykonanie w kursikach z wikliny )


Zrobiłam otworek na najniższym poziomie koszyka i pomalował go w środku, bo jak przyczepię pierwszą półeczkę to będzie ciężko dostać wszędzie dokładnie pędzlem 


Wypleciona pierwsza półeczka  ( dodam tylko że w 4 długie rureczki włożyłam drut żeby była  sztywna ) i od razu pomalowałam spód  


Wyplecioną półeczkę przymierzam do kosza czy dokładnie pasuje , jeżeli tak to rureczki z drutami zaginam do dołu a rureczki bez drutów przeciągałam przez pierwszy wypleciony rząd koszyka




Tak już wygląda z przyczepioną pierwszą półeczką i dalej wyplatałam wkoło tak jak przy niższym poziomie koszyka


Dodam że wkładałam jeszcze dodatkowe druty w rureczki przy otworkach żeby były sztywne i równo się wyplatało (pokazane palcem )


Wyplatamy drugą półeczkę tak samo jak poprzednią sprawdzając czy pasuje nam do koszyka i przyczepiamy ja tak samo jak pierwszą


Wykańczamy półeczkę :)


Zrobiłam jeszcze dodatkowe przegródki :)



Tak wygląda już wypleciony koszyk , raz pomalowany kawą z mlekiem (tak zażyczyła sobie klientka ) a będzie go chyba trzeba jeszcze z raz pomalować bo jakiś troszkę kolor za blady mi wyszedł.
Dodam że nie jest on jeszcze skończony bo mam zamiar go upiększyć ale musi na razie sobie dokładnie wyschnąć :)


8 komentarzy:

  1. Wspinały kosz, pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne! Genialne! i to z papieru... brawo! a powiedz mi proszę, ta biel koszyka to pochodzi z malowania? czy to naturalny kolor papieru?

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Cię asja knits i wszystkich zaglądających tu do mnie :) Dziękuję za miłe słowa !!! :)
    rureczki są skręcone z górnej i dolnej strony gazety tak aby nie było na nich widocznych literek :) kolor ich to raczej jest szary więc chcąc uzyskać śnieżną biel trzeba je malować :) ja ten kosz malowałam kawa z mlekiem :) miał bardzo fajny kawowy zapach :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny i bardzo pomysłowy kosz ja dopiero zaczynam wyplatać i niezbyt dobrze mi to idzie ale myśę ,że z czasem będe zadowolona z mojego wyplatania ps. mam pytanie czym najlepiej pomalować wyrób z papierowej wikliny .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Podaję link z postem w którym napisałam o moich metodach malowania http://prezentowyswiatrekodziela.blogspot.com/2013/02/moje-metody-malowania.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile rurek wykorzystałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam za cierpliwość i zręczność :) dopiero zaczynam się w to bawić, ale już wiem, że wymaga to niesamowitego poświęcenia i zdolności, a takie zdjęcia niesamowicie motywują, rzeczy zrobione przez Panią, są piękne - chwała za to, że są jeszcze ludzie, którym się chce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie. Chyba też się zabieram do pracy.

    OdpowiedzUsuń